Tak, na Cyprze można jeździć na nartach. Tak, tego samego dnia można się też opalać. Nie, nie żartujemy. Oto Troodos: góry, które co zimę trollują geografię i psują ludziom wyobrażenie o "wyspie słońca".
Wyobraź sobie: rano pijesz kawę nad Morzem Śródziemnym, ręczniki plażowe suszą się na balkonie, a po południu stoisz na szczycie góry w kurtce i goglach. Brzmi jak konkurs kłamców? Na Cyprze to zwykły zimowy wtorek. Witajcie w górach Troodos, jedynym miejscu na wyspie, gdzie śnieg pada naprawdę, a nie tylko w reklamach.
Troodos w pigułce
Troodos to najwyższe pasmo Cypru, a jego szczyt nazywa się, uwaga, Olimp (1951 m n.p.m.). Tak, Grecy mieli już jeden Olimp, ale wyspa Afrodyty najwyraźniej uznała, że bogowie zasługują na domek letniskowy. Zimą ten domek zamienia się w mały, uroczy ośrodek narciarski. Nie są to Alpy. Nie jest to nawet Zakopane. I całe szczęście: nikt Ci tu nie wjedzie na narty, a w kolejce do wyciągu można zawrzeć przyjaźnie na całe życie, bo kolejek praktycznie nie ma.
Fakty dla konkretnych
- Ośrodek Troodos Mount Olympus prowadzi Cyprus Ski Club: 4 wyciągi i około 4-5 km tras, od łagodnych po czerwone.
- Idealne dla rodzin, początkujących i wszystkich, którzy chcą po prostu "spróbować" bez zaciągania kredytu na skipass.
- Sezon zwykle od stycznia do marca, ale cypryjski śnieg bywa kapryśny jak kot: aktualne warunki sprawdzisz na cyprusski.com (link pod artykułem).
Największy hit: narty i plaża w JEDEN dzień
To nie slogan z folderu, tylko logistyka: z Limassol czy Larnaki do Troodos jedzie się jakieś 1-1,5 godziny. Plan dnia wygląda więc tak:
- Rano: dzieciaki budują zamki z piasku na plaży.
- W południe: wskakujesz w auto, pół audiobooka później zakładasz narty.
- Po południu: kilka zjazdów z widokiem na morze W ODDALI (serio, widać!).
- Wieczorem: souvlaki nad wodą i opowieści, że "było zimno, ale warto".
Klasyczny cypryjski żart małżeński: "Kochanie, zostawiam Cię z dziećmi na plaży, jadę na narty. Nie martw się, wieczorem wrócę opalony z dwóch stron!"
Co jeszcze robić w Troodos
- Wioski górskie: Omodos, Platres, Kakopetria. Kamienne domy, kominki w tawernach i takie widoki, że bateria w telefonie pada od zdjęć.
- Wino: region słynie z małych winnic i lokalnych odmian. Degustacja to obowiązkowy punkt (kierowca dzielnie degustuje sok winogronowy).
- Klasztor Kykkos: jeden z najważniejszych i najbogatszych na Cyprze, robi wrażenie nawet na tych, którzy "klasztorów już się naoglądali".
- Szlaki piesze: piękne także zimą, o ile śnieg akurat nie zasypał drogowskazów.
- Śnieżne szaleństwo: sanki, bałwany i dorośli Cypryjczycy cieszący się jak dzieci. Śnieg na tej wyspie to nie pogoda, to wydarzenie towarzyskie.
Gdy w Troodos spadnie porządny śnieg, pół wyspy wsiada w auta i jedzie go zobaczyć. Korek do bałwana to najbardziej cypryjska rzecz, jaką zobaczysz zimą.
A latem?
Latem Troodos gra drugą rolę: klimatyzacji dla całej wyspy. Jest tu 10-15°C chłodniej niż na wybrzeżu, do tego sosnowe lasy, wodospady i cisza, w której słychać własne myśli. Kiedy w Nikozji termometry płaczą, mieszkańcy uciekają właśnie tutaj.
Dlaczego warto
Bo Troodos pokazuje Cypr, którego nikt się nie spodziewa. W dwie godziny zmieniasz klapki na buty narciarskie i klimat śródziemnomorski na alpejski (w wersji mini). O tym, dlaczego ta wyspa w ogóle tak lubi zaskakiwać gości, pisaliśmy w artykule o turystyce od ludzi dla ludzi. A jeśli planujesz zimowy wypad, żeby sprawdzić ten numer z nartami i plażą na własnej skórze, zajrzyj do kalendarza dostępności naszych apartamentów. Ugościmy Was chętnie, miło i bez śniegu w łazience. Do zobaczenia na Olimpie!